Blog > Komentarze do wpisu

Bloxit i inne sprawy

O Bloxicie (moje!!!) myślę chyba bez przerwy, starając się nie panikować, ale mi nie wychodzi. Nasza społeczność przypomina mieszkańców wielkiego domu, który niedługo ma się zawalić i wszyscy biegają po sąsiadach, pytając "co zabrać", "dokąd iść", a wy dokąd, a zabieracie ze sobą meble, czy tylko pamiątki rodzinne? Oprócz tego szukają nowego miejsca, zaczynają się pakować "na poważnie", inni zwlekają, niektórzy już znaleźli nowe miejsce... Są też tacy, którzy nie chcą się wynieść i będą czekać na koniec w starym domu. Biedni mieszkańcy - wygnańcy. 

Jeszcze o czymś: wczoraj wieczorem zadzwonił przerażony sąsiad, że się koło nas pali! Paliło się bardzo, a ma się co palić - wokół hektary suchych badyli, traw, małych drzewek, krzaków i wielkich drzew - sosen, dębów i brzóz, pełnych łatwopalnych substancji. Na szczęście wiał zachodni wiatr, zaganiając ogień wzdłuż, a nie w stronę naszego domu. Na nieszczęście wiatr był bardzo silny, więc ogień przenosił się błyskawicznie. Zadzwoniliśmy po Strażaków (kochani Strażacy), przyjechali szybko, ugasili. Wiedzieliśmy, że to podpalenie, bo kilka dni wcześniej już ktoś próbował podpalić trawy przy drodze.

Tak wyglądał nasz krajobraz wczoraj wieczorem:

Fire close to our house

Po po czterdziestu minutach nowy pożar! Znów sku...syn podpalił. Tym razem ktoś wcześniej zadzwonił po Straż, znów przyjechali i zgasili, choć tym razem trwało to dłużej.

Pożar po przyjeździe kochanych Strażaków:

Fire close to our house

Zanim odjechali, musieli gasić kolejny pożar, bo pier...ony podpalacz jeszcze kępę traw podpalił... I wtedy zaczęłam się naprawdę bać. Bo przecież w nocy wszyscy śpią i mogą nie zauważyć nowego ognia. W nocy wstawałam z szesnaście razy, chodziłam od okna do okna, sprawdzając, czy gdzieś się nie pali. O trzeciej piętnaście zauważyłam niewielki płomień (na szczęście trochę dalej od nas). Płomień raz przygasał, raz rozbłyskiwał silniej, tak jakby ktoś próbował go rozniecić. Po dwudziestu minutach zgasł, została tylko smuga dymu. Postałam jeszcze kwadrans w oknie, ale tylko smużka dymu sączyła się z wilgotnej trawy. Nie udało mu się tym razem! Tylko szkoda mojej nocy nieprzespanej :-(

Uściski dla wszystkich mieszkańców walącego się domu. Przy okazji: pamiętajcie o mieszkańcach Republiki Kiribati!

piątek, 01 marca 2019, e.urlik

Polecane wpisy

  • Koniec i bomba

    Dziękuję wszystkim za odwiedziny, za wsparcie, za sympatię, za pomysły (wspaniałe), za rady, za to, że byliście i że (mam nadzieję) jeszcze będziecie ze mną. Je

  • Przenoszę

    Czy ktoś jest zainteresowany, czy nie, czy ktoś mnie lubi, czy nie, czy ktoś mnie jeszcze chce odwiedzić, czy nie, to i tak podaję adres mojego domowego bloga,

  • Walenty lekko stuknięty

    Miałam tyle planów na Walentego, ale wyszło jak zawsze. Miałam ufarbować włosy, żeby były śliczne i romantyczne: Ale niestety, dopadła mnie migrena i wczoraj ni

Komentarze
2019/03/01 14:17:19
Przerażające... Ogień to potężny i straszny żywioł - z jednej strony potrzebny (od wiek wieków) ale z drugiej niszczący

I jak radzisz sobie z przenosinami. JUż podjęłaś jakąś decyzję?
-
2019/03/01 14:29:47
Ervisha, coś tam postanowiłam, ale mi sie zmienia, w zależności od stopnia niewyspania, hihihi. W ten weekend zdecyduję i może coś poprzenoszę... jejku, ale mi się nie chce! Na razie jeszcze jestem tutaj. Całuski i dzięki za troskę.
-
2019/03/01 15:08:19
Ewo, bardzo mi się podoba termin bloxit, gratulacje:)
niestety te pożary wokół Ciebie budzą grozę, szczerze Wam współczuję. może uda się jakoś tego podpalacza namierzyć?
-
2019/03/01 15:20:36
Ten podpalacz to prawdziwy skur...., bez mózgowy amator mocnych wrażeń...
Złapać takiego i go gołym tyłkiem posadzić w płomienie.
Ewo, mnie założenie nowego bloga snu z oczu nie spędza, wiem, ze na blospocie a poza tym, jeszcze jest na to czas.
Natomiast spać mi nie daje fakt, ze na razie nie potrafię zabezpieczyć moich trzynastoletnich zapisków z setkami zdjęć.
-
2019/03/01 15:46:54
Emmo, dzięki :-) Podpalacza pewnie nigdy nie złapią, co daje mi wspaniałą możliwośc dalszego niespania w nocy i już czuję, jakie wspaniałe idee będą mi przychodzić do głowy :-( A jak Miss Cliff, lepiej?
-
2019/03/01 15:53:19
Veanko, mam te same "gorące" uczucia wobec tego posrańca (excusez le mot). To zdjęcia się nie zapisują w spakowanym pakiecie? Przecież mówili, że się zapisują!!! Sprawdź jeszcze, bo jeśli rzeczywiście nie, to chyba płakać będę :( 13 lat, naprawdę kawał czasu i tony pracy. Trzymam kciuki, żeby jednak te zdjęcia były.
-
2019/03/01 15:56:13
Opatentuj;)
Podpalaczy niech szlag trafi na miejscu, życzę wszystkiego najgorszego, bo raz, że oczywiście ogromne niebezpieczeństwo dla ludzi, ale ja jeszcze zawsze myślę o biednych zwierzętach, które w takich miejscach szukają schronienia:(
I jak to tak, ani jednego pączusia? Ja rozumiem, gdybyście byli tuż tutaj, ale tak blisko być słynnej cukierni u J.i nic? Muszę po przyjezdzie koniecznie sprawdzić, czy nadal są tam takie dobre;)
-
2019/03/01 16:40:55
Jakie dramatyczne sprawy wokół! Trzeb powoli ogarniać bloxit i namierzyć podpalacza. Może kup noktowizor, skoro nie zamierzasz spać nocami?
-
2019/03/01 16:53:19
Tess, gdzie się podziewałaś? Dzięki na wsparcie, a zwierzaki tym razem nie ucierpiały, na szczęście. I dołączam się do życzeń dla tych @$##^.
I ani jednego tłustego, okropnego, zalegającego latami w biodrach pącha, tym bardziej że w tłusty czwartek pączki są najgorsze. A cukiernia u J. jest za daleko, a poza tym teraz na topie jest Florentynka na 7 Kamienic. Mniam :-)
-
2019/03/01 16:57:51
Kolewoczy, ja zamierzam spać nocami! Ale ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś :-( Noktowizor przy pożarze byłby zupełnie bezużyteczny, a ogień widać gołym okiem. Bloxit zacznę ogarniać w weekend... albo nie. Na razie przysypiam na kanapie i z tej pozycji pozdrawiam :-)
-
2019/03/01 17:00:59
Ewuś, już Ci powiem: zdjęcia w tym pobranym z bloxa pakiecie naturalnie się zapisują, czyli fot. jako takich to nie stracisz ( zmagazynuj je sobie w jakimś własnym folderze na kompie) Podobno przenosząc się na bloggera można je wszystkie "przeprowadzić" ale tego to ja nie mogę potwierdzić, jako że założyłam gniazdko na WordPress (gdzie,purtroppo, można przenieść wyłącznie tekst)
Z bloggerem spróbowałam, ale jakoś się nie polubiliśmy, on za dużo o mnie chce wiedzieć, ( jak to gugel), a ja wole jednak pozostać trochę tajemnicza ;);)
Nic się nie martw i pisz !!!
-
2019/03/01 17:01:52
Myślałam, że noktowizor by się przydał zanim wybuchnie pożar, żeby namierzyć cień skradającego się podpalacza
-
2019/03/01 17:13:57
Miałaś Ewo ciężką noc. Co za debil to zrobił !
Co do bloxitu to na razie nie jestem w stanie znaleźć odpowiedniego miejsca i nie wiem czy zechcę... jestem zniechęcona.
-
2019/03/01 19:05:27
No ja czekam na jakiś znak..... Chciałabym aby było miejsce gdzie będziemy się spotykać
-
2019/03/01 19:52:41
Dzisas! Jak ja sie boje ognia! Od jesieni wycinamy po troche stary, wielki, dlugi zywoplot z tuji, ktory w srodku i na dole jest suchy jak podpalka :(
A co do bloxitu... ja kiedys na bloxie zalozylam blog, ale on mnie nie lubil, wiec sie wycofalam na bloggera. Moze i dobrze? Parziwiom, uwidim... :))) (..lepiej by wygladalo rosyjska czcionka :)..)
-
2019/03/01 19:56:27
Bosz! Wyobrazić sobie trudno Wasze nerwy!!!
Świetną nazwę wymyśliłaś - powinnaś opatentować!
Ja dopiero się przyniosę po Świętach. 5 lat temu założyłam blog na blogspocie i nie używałam. Póki co to odkurzyłam!
-
2019/03/01 20:07:21
Magdo, ja juz nie wiem jak to z tymi zdjęciami :-( Jutro może sama przetestuję, bo ponoć metodą kopiuj-wklej można. Straszne zamieszanie. Ale niektórzy mają poprzenoszone (np. Ervisha). Też mam zastrzeżenia do polityki google, ale jestem kryształowo czysta, jak pan prezes, więc co tam. A ty jesteś jak Hrabia Monte Christo... molto misteriosa... :-)
-
2019/03/01 20:19:05
Kolewoczy, przepraszam, nie pomyślałam o wcześniejszym namierzaniu. Może się kanalia sama zaczadzi. Ależ ja miłosierna jestem... Niedługo zaczynam nocną wachtę - patrz Rembrandt ;-)
-
2019/03/01 20:21:40
Mery, Skarbie, dzięki za wspólczucie. Rozumiem twoje zniechęcenie, ja zobaczę jak mi pójdzie i się zobaczy. Ale daj znać, kiedy już zdecydujesz, koniecznie!
-
2019/03/01 20:27:48
Ervisha, dobrze pamiętam, przeniosłaś razem ze zdjęciami, prawda? Jak to robiłaś?
-
2019/03/01 20:32:17
Basiu, ja też się boję, zwłaszcza, że jest sucho. Czy blogspot łatwo opanować? Jakie są możliwości graficzne? I w ogóle za jakie grzechy? Proszę uprzejmie o odpowiedź ;-)
-
2019/03/01 20:38:00
Fusilko, Pan i Władca przynajmniej przespał noc, a ja głupia baba, jak jakiś Chuck Norris w oknie stałam.
To można tak sobie założyć i w razie czego nie używać? Zjeść ciastko i mieć ciastko? Jutro "The Judgment Day - Simulation" (Dzień Sądu - symulacja), hihihi. Chyba się najpierw zaprószę odrobinę...
-
2019/03/01 21:07:23
Bloxit - świetne określenie, udało Ci się:)
Co z tym podpalaczem, nie złapali go przypadkiem? Przecież to szalenie niebezpieczne, ogień jest strasznym żywiołem. Na zdjęciach wygląda bardzo groźnie.
-
2019/03/01 21:11:52
widzę, że bloxit mocno przeorał Waszą świadomość:) ja może bym i chciała coś z mojego bloga zachować, ale pod warunkiem, że odbyłoby się to bez wysiłku i bez straty czasu, a to pewnie mało realne.
dzięki, Ewo, Panna Cliff już nareperowana:)
-
2019/03/01 21:27:44
Horror. Nic innego.
Zycze sobie z "czyms" takim nigdy nie miec do czynienia.

Dobrej nocy pomimo:)
-
2019/03/02 09:43:53
Wszystkie żywioły mnie przerażają, ogień chyba najbardziej. Ogromnie współczuję- to wielki stres! Mam nadzieję, że prędzej czy później namierzą tego podpalacza i wróci spokój i poczucie bezpieczeństwa. Oby jak najszybciej!
-
2019/03/02 10:51:42
O! dobrze wiedzieć:) Jest Anna w pawilonach u wejścia (choć dla mnie raczej wyjscia;) na Promenade , też mogę polecic, to bardziej moje regiony;)
A szlajam sie tu i tam, głównie pracowo, a na Bloxa z doskoku tylko wpadam, w sumie wyliczylam, że na 7 blogów, popatrzę, gdzie się przenosicie, to oczywiście będę dalej zagladac:) I może w końcu też założę, dla samej wygody zagladania;) Dobrze, że się wstrzymałam, bo znając siebie, to przenosić by mi się nie chcialo;)
-
2019/03/02 12:16:18
O ile dobrze pamietam (to juz tyyyle lat ), to blogspot zakladalo sie prosto, wybralam najprostszy szablon i zaczelam publikowac.
Dobry nawykiem jest zapisywanie kopii, na poczatku czesto :)
Mozna potem grzebac w ustawieniach i Jak sie cos sp.....oli, to wrocic do poprzednim stanu.
Ustawienia bedziesz nanosic stopniowo, a pisac i wstawiac fotki jest latwo.
-
2019/03/02 12:55:08
e.urlik Wgrałam plik i mi się udało... ale ja wcześniej zdjęcia wrzucałam do banku zdjęć a dopiero potem ten link na bloga - nie bezpośrednio na pamięć bloxa
-
2019/03/02 13:04:22
Ewa!
Sama byłam zdziwiona, że przez pięć lat bez nic się zachował! Widać tam tak się da!
Jak masz ochotę, to zapraszam: adres - fuscila.blogspot.com/
Jeszcze w powijakach, bo jeszcze siędzę na starych śmiecioszkach, ale na koniec kwietnia już całkiem przejdę na nowe!
-
2019/03/02 14:02:19
Aniu, dzięki, od czego są nieprzespane noce ;-) Podpalacza nie złapali i pewnie nie złapią, a dziś strażacy jechali już w stronę lasów, też niedaleko nas, bo pewnie tam się kanalia przeniosła. Póki co zbieram gałązki na stos dla niego ;-z
-
2019/03/02 14:07:44
Emmo, najważniejsze, że Miss Cliff wyszła z następstw miłości do ścierw leśnych. Bloxit rzeczywiście wstrząsnął nasz wioską, ale powoli wszystko się uspokoi. Dam ci znać, czy to trudne, czy łatwe, czy niemożliwe, bo ja też nie cierpię komplikacji i zmian. Może chociaż spakuj bloga wg. instrukcji (bardzo łatwe, naprawdę), a potem postanowisz. Ale muszę dodać, ze nie wyobrażam sobie nowej wioski bez ciebie.
-
2019/03/02 14:11:56
Bognna, może u ciebie nie ma takich... poj...ńców. Dziś podpalił trochę dalej, dobrze, że ktoś wezwał Straż(aków). Całuski.
-
2019/03/02 14:14:49
Matyldo, też bym chciała, ale jak już pisałam, dzisiaj znów podpalił, bo strażacy jechali i jeszcze nie wracali, a dym widzę z "górnych" okien :-( Czekam na deszcz!!! Całuski
-
2019/03/02 14:16:41
No Maleńka, nie wyobrażam sobie bloga bez twoich komentarzy :-) A Promenada to daleeeko dla mnie i za tłoczno. Mieszkam na samym końcu Lisińca
-
2019/03/02 14:19:31
Basiu, dzięki za info, muszę się wreszcie za to wziąć, bo zbliża się czas odlotu do Krainy Deszczowców, a tam nie wiadomo jak będzie z internetem... W razie czego mogę pytać? Nie wkurzysz się na namolną babę?
-
2019/03/02 14:20:23
Ervisha, to super! Ja jeszcze przed próbą ognia :-/
-
2019/03/02 14:23:01
Fusillko, już zapisałam! Jak się ogarnę, to wreszcie zasiądę, będę pić herbatę i odwiedzać i czytać :-) Chciałabym, żeby można było już!
-
2019/03/02 17:21:35
Ewciu, przenoszę wciąż, Twoje komentarze są, też się gubię jeszcze ale pomału się ogarnę, jakoś będzie. Na bloxie będę do końca, więc na razie nie ma paniki.
Przeżyłaś nockę bez ognia? Macie w domu jakiś alarm, gaśnice, hydranty, nie wiem co jeszcze, żeby się ratować w pierwszej chwili?
Mnie też biednych zwierzaków od razu żal, które nie mają jak od ognia uciec. Z takim posra...cem zrobiłabym to, co Veanka.
-
2019/03/02 18:52:19
Gdybyś chciała odwiedzać mnie, gdy już będzie zamknięty Blox podaję adres do mojego drugiego bloga i zapraszam do odwiedzin: kariatyda2017.blogspot.com/
-
2019/03/02 19:12:52
Aniu, noc była bez łun i bez płomieni, ale od rana coś się znowu kopciło w lesie, ale Strażacy ugasili. Poza wodą w kranie, nic nie mam ppoż. ale ma padać deszcz, więc będzie na razie dobrze. Do palenia stosów jest nas już trzy, super :-) Wiem, że się ogarniesz, przecież dopiero kilka dni pracujesz nad tym. Jesteś bardzo dzielna!
-
2019/03/02 19:15:03
Kobieto, oczywiście, ż będę cię odwiedzać! To twój nowy blog (brand new), czy przenosisz (or you moving?). Całuskim mam nadzieję, że twoje grafiki zagoszczą na blogspocie :-)
-
2019/03/02 21:28:16
Ewusia, mam nadzieję, że ten piii piiii piiiii kretyn podpalacz już unieszkodliwiony !
Ażeby mu tak, draniowi, sempiternę przypaliło !!!!!
Biedna Ty, i biedne te wszystkie nieszczęsne stworzenia, które musiały przed ogniem uciekać.
Muszę Ci się przyznać, że pożyczyłam sobie Twoje słówko na B. ale zawsze kiedy go używam zaznaczam Twoje prawa autorskie !!
buziak - prawie wiosenny. jutro będą u mnie kwiatki specjalnie dla Ciebie :)
-
2019/03/02 22:26:38
Magdo, dzięki straszne za miłe gesty i czyny, ale ja w czarnym tunelu jestem i światła nie widać. Nie wiem jak to przenosić, nic nie wiem, tylko tupię nogami z bezsilności! Ale całuski dla ciebie wielkie!
-
2019/03/03 00:47:23
Tupaczko Kochana !! dasz radę, tu masz dokładnie opisane jak to zrobić - pomoc.gazeta.pl/pomoc/7,154322,24471444,blox-pl-przenies-bloga-i-pisz-dalej-zobacz-nasz-poradnik.html
jeśli ja, kompletny laik, zero i null informatyczne to zrozumiałam, to znaczy, że się da.
Kiedy całość ściągnie się na Twój komp. to potem przerzucasz na uprzednio w WordPress założony blog ( ja tak zrobiłam). Tylko uprzedzam, do nowego bloga przenoszą się tylko pliki tekstowe, w miejscu zdjęcia we wpisie jest widoczny znak zapytania na niebieskim tle. Zdjęcia można uzupełnić manualnie, edytując każdy wpis kolejno, lub, także edytując wpis, z fot. zrezygnować.
Jeśli chcesz, to mogę Ci to wytłumaczyć "paszczowo", jak chcesz, to tu jest adres mojego nowego bloga - pomiedzypatrzeawidze.home.blog
i tam przez Contact możesz mi zostawić jakiś namiar na siebie -i'm always at your disposal
buziak !!!
-
2019/03/03 10:22:28
Kochana przeniosłaś bloga na wordpressa? Pobrałaś plik z bloxa? Jeśli tak to w wordpressie. Wchodzisz w opcję import - wordpress i w te pole przeciagasz plik wygenerowany przez bloxa. Jak już Ci się załaduje robisz to jeszcze raz i czekasz... powinno Ci załadować. Zdjęcia na bloxa wrzucałaś bezpośrednio na bloxa czy wcześniej do banku zdjęć - ja tak robiłam i może dlatego u mnie są widoczne. Pisałaś do bloxa w tej sprawie? Podać Ci adres e-mail?
-
2019/03/03 10:40:49
Ervisha, ja nie mam żadnej kontroli nad tym nowym w Wordpress... wszystko oprócz zdjęć się ściągnęło, ale nie mogę znaleźć żadnego miejsca do zarządzania tym wszystkim!!! Siedzę i się wściekam! Myślałam, że mi się uda :-(
Flag Counter